Milczenie to potężne narzędzie manipulacyjne. Nie wypowiadając ani jednego słowa można bardzo wiele zdziałać np. wyprowadzić kogoś z równowagi, uwolnić się od niewygodnych pytań, zmusić do uległości czy wzbudzić ciekawość. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia i kontekst.

W powszechnej opinii istnieje przekonanie, że słowa mają ogromną moc. Za ich pomocą niektórzy ludzie lepiej odnajdują się w społecznej rzeczywistości. Doskonale radzą sobie w relacjach interpersonalnych sprawnie manipulując by zyskać czego chcą. Często mówi się: „ten to ma gadanę”, „umie zabajerować”. Patrzymy z lekką zazdrością na takie osoby, jednocześnie marząc o darze pięknego, spontanicznego wysławiania się. Nie bez powodu ukuto wiele powiedzeń typu: „słowa ranią bardziej, niż miecze” czy „wymową więcej wskórasz, niż siłą”. To tylko potwierdza jak potężnym orężem, również manipulacyjnym, może być mowa. Manipulowaniu za pomocą słów, czyli perswazji (upraszczając), poświęcono bardzo wiele uwagi zarówno w świecie naukowym, jak i w prasie kolorowej. Natomiast, niesłusznie dużo mniejszą uwagę przykuwa się do braku mowy, czyli milczenia.
Niesłusznie dlatego, iż milczenie traktuje się zazwyczaj jako objaw głupoty, ospałości czy nawet nieżyczliwości. Tymczasem, w „rękach” sprawnego manipulatora cisza okazuje się wyrafinowanym instrumentem, a na jego strunach można zagrać wymyślne melodie, do których inni będą tańczyć. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie tylko głupcy milczą. Często to oni właśnie najwięcej mówią odkrywając przy tym wszystkie karty. „Mowa jest srebrem, a milczenie złotem” jak głosi znane wszystkim przysłowie. Wiele w tym prawdy, jednak milczenie to nie tylko nie-mówienie, ukrywanie swoich zamiarów, niedopowiedzenia czy dochowywanie tajemnicy. To również ignorowanie.
„Foch”, czyli naturalne wykorzystanie milczenia jako techniki manipulacji.
I bynajmniej, nie chodzi mi tu o bezmyślną ignorancję, a raczej o pozorne lekceważenie (przy jednoczesnym obserwowaniu reakcji manipulowanego), które dla wielu bywa o wiele dotkliwsze niż zwykła pogarda czy brak szacunku. Z pewnością każdemu zdarzyło się w przeszłości być niezauważanym. Czasami był to zwykły foch dziewczyny, niekiedy kara nałożona przez rodziców, nieraz niedopuszczenie do dyskusji towarzyskiej, rzadziej platoniczna miłość, jednak zawsze było to niemiłe uczucie. Ignorowany człowiek czuje nie tyle niedowartościowanie, co właściwie bezwartościowość – tak jakby w ogóle nie istniał. Maska milczenia staje się dla niego murem celi, a w zakratowanych ustach próżno szukać klucza do wyjścia z tej okrutnej matni. Cóż może być gorszego? Niektórzy mają nawet kompleks na tym punkcie i za wszelką cenę starają się
zwrócić na siebie uwagę otoczenia – takimi szczególnie łatwo manipulować, gdyż w zamian za odrobinę praktycznie darmowej uwagi, są wstanie zapłacić niewspółmiernie wiele. Jednak takie przypadki pozostawię psychologom klinicznym, zamiast tego skupię się na powszechniejszych przykładach. Zarówno z obserwacji ludzi, jak i z autopsji wiem, że bardzo wiele kobiet stosuje prostą (ale jakże skuteczną) technikę manipulacji za pomocą milczenia, zwaną dalej „fochem”. Nie chodzi mi tu bynajmniej o wdawanie się w szczegóły relacji damsko-męskich, a jedynie o ukazanie wiarygodnego, a przede wszystkim powszechnego przykładu, który daje zazwyczaj ogromny wpływ obrażonej kobiety na partnera. Otóż, jak wszystkim – tym, którzy wchodzili w relacje partnerskie z kobietą, rzecz jasna – wiadomo, kobiety nader często obrażają się o byle błahostkę. Z punktu widzenia mężczyzny wydaje się to bezsensowne i irracjonalne. Co uważniejsi obserwatorzy zwracają pewnie uwagę na fakt, że im bardziej i częściej starają się załagodzić ową, skądinąd wynikłą z inicjatywy kobiety sytuację, tym częściej się ona przytrafia i tym łatwiej ją sprowokować. W ekstremalnych, aczkolwiek powszechnych przypadkach „focha” może wywołać zwykłe spojrzenie mężczyzny na inną kobietę, czy wdanie się w pogawędkę ze sprzedawczynią z monopolowego. Powodów owej obrazy z czasem przybywa i urastają one do rangi kuriozum, takiego stopnia, że delikwent zamiast delektować się wspólnie spędzanym z partnerką czasem, zachowuje się czujnie niczym na polu minowym, by tylko nie urazić czymś swojej sympatii . Niemniej jednak, czy mężczyznom się to podoba czy nie, prawda jest jedna… a konkretnie dwie
. Pierwsza, o której boleśnie można się przekonać na własnej skórze, to ta, że płeć piękna stosując tę technikę, ma nad swoimi partnerami niebagatelną przewagę. Druga, mniej znana, mówi o tym, iż obojętne czy kobieta stosuje „focha” nieświadomie (co z reguły częściej się zdarza) bądź z pełną premedytacją, nie robi tego w żadnym razie bezzasadnie. Wynika to raczej z naturalnie wyższej inteligencji emocjonalnej kobiet, która to z kolei ma swoje korzenie w ewolucji – mężczyźni są silniejsi i bardziej pewni siebie, zatem kobiety, by nie pozbawić się wpływów muszą być inteligentniejsze emocjonalnie i werbalnie. Kobieta, zresztą jak każdy kto stosuje tę technikę, zyskuje poniekąd władzę nad osobnikiem starającym się załagodzić sytuację. Wszak to manipulujący decyduje kiedy się „odebrazić” – najczęściej następuje to w przypadku braku reakcji, lub w (najgorszym) razie znudzenia się „ofiarą”, znaczy eksploatacji jej do granic wytrzymałości. Skuteczność tej techniki bazuje na omawianej przeze mnie wcześniej regule niedostępności (im bardziej coś niedostępne, tym bardziej pożądane). Manipulujący próbuje narzucić pewną hierarchię w relacji: poprzez tzw. wymowne milczenie daje do zrozumienia ofierze, że nie zależy mu na interakcji, że nie musi się starać, oraz że to on ustanawia reguły i o
jego względy trzeba zabiegać. Z kolei ofiara najczęściej próbuje dociec przyczyn milczenia, czym nieświadomie wdaje się w interakcje, której zasady narzuca „wielce oburzony”, tym samym wpadając w sidła uległości. Innymi słowy, wszelkie próby zagajania rozmowy, drążenia lub dopytywania o przyczyny zachowania „obrażonej” osoby to najgorsza alternatywa postępowania w takiej sytuacji, gdyż jest ona de facto spełnieniem zamierzeń manipulanta. Najrozsądniejszym wyjściem zazwyczaj jest zastosowanie tej samej broni co manipulant, czyli oczywiście milczenia, ignorowania. Podkreślam zazwyczaj, gdyż trzeba do sprawy podchodzić racjonalnie. Jeśli powody obrażenia się wydają się być zbyt błahe, czy wręcz irracjonalne, może to oznaczać, iż „obrażona” osoba stara się nami manipulować. Warto również zastanowić się czy czasem naprawdę kogoś nie uraziliśmy, zwłaszcza jeśli znajdujemy logiczne wytłumaczenie czyjegoś zniechęcenia względem naszej osoby. Tak czy inaczej, tytułowy „foch”, to banalna i pospolita, choć bardzo skuteczna, technika manipulacji za pomocą milczenia. Na szczęście obrona przed tą sztuczką jest równie prosta i efektywna, a jest nią oczywiście ignorowanie. Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o zastosowanie milczenia w manipulacji… c.d.n.
PRAKTYKA
|








No chyba, że trafimy na kogoś bardzo wygadanego – co dość rzadko się zdarza – i wtedy naszym zadaniem będzie stymulowanie go pytaniami. Warto wcześniej nauczyć się o czym będziemy mówić, może to być jakaś historyjka, śmieszne/szokujące zdarzenie, najnowsze wydarzenia. Jeśli nie mamy weny by ułożyć coś „z marszu”, bądź nie jesteśmy pewni, że nasz „wstępniak” jest dość dobry, możemy skorzystać z gazet. W tym przypadku, polecam bulwarówki. Gazety tego typu są mistrzami w opowiadaniu historii, których pragną masy. Zauważ, że w takich „szmatławcach” wszystko pisze się językiem obrazowym, wzbudzającym emocje, a gdy trzeba wyrazić jakieś poglądy, stanąć po którejś ze stron, wtedy tekst nagle staje się ogólnikowy. Dobry zabieg stosowany przez prasę, to również nagłaśnianie pewnych spraw, zamiast ocenianie ich. Media ukazują sprawę w takim świetle, że ich ocena wydaje się zbędna, gdyż wiadomo jak odbiorca zinterpretuje przekaz. Dodatkowo nie ma obaw o posądzenie o stronniczość – w końcu nikt tu nie oceniał. Te zabiegi powinno się stosować w tematach ważnych dla interlokutora, gdyż aby rozmowa (a w konsekwencji manipulacja) się powiodła, wasze poglądy muszą być zbieżne. Natomiast nie ma takiej potrzeby, jeśli rozmawiacie o rzeczach błahych, nieistotnych. 











| Katalog F-MEDIA | Katalog stron www | fp6.pl | Katalog www | Katalog stron | Katalog Stron | Darmowy katalog stron | Darmowy katalog | Darmowy katalog stron | Darmowy katalog stron | Darmowy Katalog Stron | Katalog stron |